Wierszyk #9

Dziewiąty wierszyk od Anny, dzięki 😉

Ledwo ranek wstanie, ja siedzę przy kompie
bo sie tam ma farma cała w słońcu kąpie.
Zbieram szybko owoce, zboża i warzywa
Karmię swe zwierzaki, wodę ze studni dobywam.
Z chatek czynsz pobieram, bo kasa się przyda.
Plony swoje w fabrykach na dobra przerabiam,
Za zarobione monetki farme przozdabiam.
Potem mknę do sąsiadów, pogadamy sobie,
Może jest cos do zrobienia, chętnie im pomogę.
I tak mija mi ranek, w wyśmienitym humorze,
Czy słoneczna, czy brzydka pogoda na dworze.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s