Wierszyk #6

Szóste zgłoszenie nadesłała Emila. Dziękujemy 🙂

Gdy za oknem wiatr ciągle wieje
Ja warzywa na folwarku sieję
Karmię zwierzęta, zbieram plony
Niech Zarządca będzie zadowolony.

Handlarz Leszek wciąż nowe wymyśla zadania,
Śpieszmy się, tak mało czasu do wykonania,
Dostaniemy za nie dużo prezentów
Aż wreszcie będziemy mieć kopalnię diamentów.

Architekt Dobromir domy buduje,
Niczego mieszkańcom już nie brakuje.
Mają swoje prześliczne chatki,
Zarządca zbiera z nich ładne podatki.

Folwark wciąż rośnie, zyski przynosi
Na polu zboża świeże się kosi.
Krzewy i drzewa wciąż owocują,
Ludzie zmęczenia prawie nie czują.

Dorotka szczęśliwa robi przetwory
Znajomi przysyłają potrzebne przybory.
Chleby i ciasta wciąż nowe produkuje
Bo na folwarku nikt nie głoduje.

Rycerz Zawisza wszystkiego pilnuje,
Nic się tutaj przecież nie zmarnuje.
Leśne grzyby, polne zioła,
Czasem znajdzie się jemioła,

Piękny wieniec z niej zrobimy
W święta w domu powiesimy.
Podarunki wciąż zbieramy,
Przystrajamy nasze kramy.

Piękny folwark niebywale,
Niech się wszystkim nim pochwalę,
W Ale folwark gramy stale
I nie znudzi nam się wcale!

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s